Przez ostatnie dni zastanawiałam się, o czym napisać ten post. Pierwsza myśl była, aby poruszyć temat najbardziej aktualny we wrześniu czyli szkołę. Moja koncepcja zmieniła się jednak, gdy wpadłam na pewnego bloga. Natchnęło mnie to, do napisania o jednym z moich największych dylematów - PRZYSZŁOŚCI.
Jak już wspominałam w moim poprzednim poście, jestem maturzystką. A jak wiemy matura to czas na podjęcie decyzji na jakie studia iść, co wiążę się także z pytaniem co chcemy robić w przyszłości. I tu pada pytanie: ,,czym młodzież kieruje się w wyborze studiów/pracy?" No właśnie, czym? Ważnym elementem są napewno pieniądze. Zwłaszcza w dzisiejszych czasach, gdzie walka toczy się o każdy grosz. Ale są też inne, ważne elementy, które decydują o naszej przyszłości. Warto tu wymienić presję rodziny, czy zakochanie (chodzi mi dokładnie o to, że taki przykładowy chłopak wyjeżdża na przykład do Warszawy, bo tam chce studiować jego dziewczyna. A potem związek się kończy i BACH! Całe życie zrujnowane, bo marzyliśmy zupełnie o czymś innym.)
W takim razie ile osób robi w życiu dorosłym to, co naprawdę kocha? Jedna, dwie? Myślę, że takich ludzi jest obecnie naprawdę niewielu. ALE JA CHCĘ BYĆ TAKĄ OSOBĄ! I mimo tego, że ludzie ze szkoły postrzegają mnie za szaleńca, a rodzice twierdzą, że nie mam żadnych szans, to chcę postawić wszystko na jedną kartę i robić to co kocham, czyli jeździć konno. Wiem, że życie sportowca nie jest łatwe i na mojej przeszkodzie będzie stało wiele przeszkód, ale jestem na to gotowa. Chcę przynajmniej spróbować, póki jestem młoda, a na inne rzeczy przyjdzie jeszcze czas. Z czasem...
Wiem, że plany na życie się zmieniają. Sama zmieniałam je conajmniej kilkanaście razy w życiu. Na przykład, gdy byłam mała chciałam zostać piosenkarką albo aktorką. Gdy troszkę podrosłam i zaczęłam chodzić do szkoły, marzyłam o karierze inżyniera (bo bardzo lubiłam matematykę xd). W gimnazjum i liceum chciałam pomagać ludziom jako lekarz. A teraz wybieram mój ukochany sport :D I jak na razie zdania nie zamierzam zmieniać. A co będzie dalej? Zobaczymy! Na dziś dzień nie zamierzam się o to martwić.
To jeszcze na zakończenie tego długiego (i pewnie nudnego postu) wstawiam wam kilka załączników. Dla tych niezdecydowanych, którzy jeszcze nie wiedzą, co chcą w życiu robić, a zapewne tacy są, mam życiowe motto, którym obecnie się kieruję ;)
https://www.youtube.com/watch?v=DQps6jh1maM
A ten filmik oglądam zawsze, gdy nie mam już siły, gdy chcę się poddać. Motywuje mnie do działania i dalszej walki...
https://www.youtube.com/watch?v=ZtLlfdyDySY
I jeszcze na zakończenie piosenka, którą puścił mi kiedyś przyjaciel. Bo muzyka podnosi nas, gdy upadamy. Gdyby nie ona, chyba już dawno straciłabym wiarę w siebie...
https://www.youtube.com/watch?v=C3_kG7eM50E
A na zakończenie zakończenia jeszcze jeden filmik dla tych bardziej leniwych ;)
https://www.youtube.com/watch?v=9AsRH2CB5Lg
~ do przeczytania w kolejnym poście :) wasza Maddy
czwartek, 11 września 2014
wtorek, 9 września 2014
Ja, czyli...
No właśnie, czyli kto?
Dla przeciętnego obserwatora jestem przeciętną osiemnastolatką, maturzystką jednego z polskich liceów. Dla znajomych ze szkoły jestem aspołeczną dziwaczką, nieutrzymującą z większością kontaktów. Dla rodziców natomiast jestem nieposłuszną córką, bałaganiarą, mającą olewczy stosunek do wszystkiego i nadambitne plany.
A kim jestem naprawdę? Jestem wrażliwą dziewczyną, która niecodziennie patrzy na świat. Łatwo się wzruszam i nietrudno mnie doprowadzić do płaczu, mimo to staram się walczyć o siebie. Ale tylko najbliżsi przyjaciele znają mnie taką, jaka jestem naprawdę. Przed resztą zakładam maskę, która pozwala mi wtopić się w tłum i nie rzucać zbytnio w oczy.
Plany na przyszłość? Tylko jeden. Spełniać swoje marzenia. Tylko to przyniesie mi w życiu szczęście. Dlatego wbrew woli mojej rodziny poświęcam wszystko swojej pasji. Po prostu zamykam się w swoim małym światku na Kieszkowskiej wsi i żyję tam od weekendu do weekendu. I choć nie jest łatwo to wciąż walczę o siebie i swoje marzenia...
Mam nadzieję, że zajrzysz tu od czasu do czasu. Bo choć mam osiemnaście lat to trochę już przeżyłam i chcę się tymi przeżyciami dzielić, aby choć jedna osoba wyniosła z niego naukę :)
~ wasza Maddy
Dla przeciętnego obserwatora jestem przeciętną osiemnastolatką, maturzystką jednego z polskich liceów. Dla znajomych ze szkoły jestem aspołeczną dziwaczką, nieutrzymującą z większością kontaktów. Dla rodziców natomiast jestem nieposłuszną córką, bałaganiarą, mającą olewczy stosunek do wszystkiego i nadambitne plany.
A kim jestem naprawdę? Jestem wrażliwą dziewczyną, która niecodziennie patrzy na świat. Łatwo się wzruszam i nietrudno mnie doprowadzić do płaczu, mimo to staram się walczyć o siebie. Ale tylko najbliżsi przyjaciele znają mnie taką, jaka jestem naprawdę. Przed resztą zakładam maskę, która pozwala mi wtopić się w tłum i nie rzucać zbytnio w oczy.
Plany na przyszłość? Tylko jeden. Spełniać swoje marzenia. Tylko to przyniesie mi w życiu szczęście. Dlatego wbrew woli mojej rodziny poświęcam wszystko swojej pasji. Po prostu zamykam się w swoim małym światku na Kieszkowskiej wsi i żyję tam od weekendu do weekendu. I choć nie jest łatwo to wciąż walczę o siebie i swoje marzenia...
Mam nadzieję, że zajrzysz tu od czasu do czasu. Bo choć mam osiemnaście lat to trochę już przeżyłam i chcę się tymi przeżyciami dzielić, aby choć jedna osoba wyniosła z niego naukę :)
~ wasza Maddy
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)